Imaginy o One Direction

♥ Imaginy o One Direction ♥

0 notes

Anonymous asked: Hej chciała bym się was zapytać jak często dodajecie imaginy i czy mogłybyście by mi jednego zadedykować jakby co mam na imię Patrycja z góry dziękuje ;)

Hej Patrycja :)

Z imaginami mamy ostatnio mały problem, ponieważ mimo że były wakacje, jednak jest to czas wolny i należy odpocząć i się wyszaleć, dlatego ostatni imagine został dodany bardzo dawno.. Jednakże staramy się na nowo zmobilizować i zacząć znowu pisać . A gdy to już się stanie, obiecuję, że zadedykujemy Ci imagine :P

Dziękujemy za pytanie. xx 

Marsiu 

3 notes

Imagine o Zaynie :)
by DI


Od rana się szykujesz ,bi dziś do domu wraca twój chłopak Zayn ♥ Chcesz ładnie wyglądać ,więc wybrałaś się do fryzjera i wgl.Wracając do domu o 18 wstąpiłaś jeszcze na małe zakupy .Po wejściu do domu zobaczyłaś miliony świeczek porozstawianych wszędzie. odstawiłaś torby i zdjełaś buty.Na framudze była karteczka “Nasza pierwsza randka była nie udana ,a i tak dałaś mi drugą szansę ” Na kartce była jeszcze strzałka do jadalni ,poszłaś tam i zobaczyłaś kolejną kartkę ”Kiedy Cię pierwszy raz pocałowałem chciałem więcej ”strzałka do salonu.Na tv kolejna kartka ”Nasz pierwszy seks był cudowny ,wtedy wiedziałem ,że zawsze będziesz moja”strzałka na taras .Tam zobaczyłaś pięknie udekorowany stół z kolacją na dwojga dużo lampek i kwiatów na stole leżała kartka bez strzałki czyli ostatnia ”Moja rodzina Cię polubiła ,przyjaciele tez .Chce Cię na zawsze blisko mnie Kocham Cię ! Kiedy pierwszy raz to powiedziałem planowałem juz ten dzień ♥ ”Wyszedł za drzewa i mocno Cię przytulił.-Tęskniłam -szepnęłaś mu do ucha.-Ja też skarbie! To wszystko dla Ciebie -uśmiechnął się.-Pomysł z karteczkami cudowny -zaśmiałaś się lekko.-Jest jeszcze jedna karteczka .Sięgnął do kieszeni i wyjął kartkę ”Zostaje jedno pytanie ! wyjdziesz za mnie ?”Spojrzałaś na niego ,uklęknął przed Tobą i wyjął czerwone pudełeczko.Łza Ci się w oku zakręciła .-Kochanie ! Zostaniesz panią Malik ? - uśmiechnął się promiennie.-Oczywiście ,że tak !- założył Ci pierścionek i namiętnie pocałował.-Nawet nie wiesz jak się ciesze - mocno Cię przytulił.Usiedliście do stołu ,kolacja była wspaniała .Tak jak noc *_* 
__________________________
Marsiu .xx 

Imagine o Zaynie :)

by DI

Od rana się szykujesz ,bi dziś do domu wraca twój chłopak Zayn ♥ Chcesz ładnie wyglądać ,więc wybrałaś się do fryzjera i wgl.Wracając do domu o 18 wstąpiłaś jeszcze na małe zakupy .Po wejściu do domu zobaczyłaś miliony świeczek porozstawianych wszędzie. odstawiłaś torby i zdjełaś buty.Na framudze była karteczka “Nasza pierwsza randka była nie udana ,a i tak dałaś mi drugą szansę ” Na kartce była jeszcze strzałka do jadalni ,poszłaś tam i zobaczyłaś kolejną kartkę ”Kiedy Cię pierwszy raz pocałowałem chciałem więcej ”strzałka do salonu.Na tv kolejna kartka ”Nasz pierwszy seks był cudowny ,wtedy wiedziałem ,że zawsze będziesz moja”strzałka na taras .Tam zobaczyłaś pięknie udekorowany stół z kolacją na dwojga dużo lampek i kwiatów na stole leżała kartka bez strzałki czyli ostatnia ”Moja rodzina Cię polubiła ,przyjaciele tez .Chce Cię na zawsze blisko mnie Kocham Cię ! Kiedy pierwszy raz to powiedziałem planowałem juz ten dzień ♥ ”Wyszedł za drzewa i mocno Cię przytulił.
-Tęskniłam -szepnęłaś mu do ucha.
-Ja też skarbie! To wszystko dla Ciebie -uśmiechnął się.
-Pomysł z karteczkami cudowny -zaśmiałaś się lekko.
-Jest jeszcze jedna karteczka .Sięgnął do kieszeni i wyjął kartkę ”Zostaje jedno pytanie ! wyjdziesz za mnie ?”Spojrzałaś na niego ,uklęknął przed Tobą i wyjął czerwone pudełeczko.Łza Ci się w oku zakręciła .
-Kochanie ! Zostaniesz panią Malik ? - uśmiechnął się promiennie.
-Oczywiście ,że tak !- założył Ci pierścionek i namiętnie pocałował.
-Nawet nie wiesz jak się ciesze - mocno Cię przytulił.Usiedliście do stołu ,kolacja była wspaniała .Tak jak noc *_* 

__________________________

Marsiu .xx 

Filed under zayn

2 notes

O Liamie :)
by DI


Obudziły Cię dźwięki za oknem ..burza.Spojrzałaś na zegarek 2.00,wstałaś i podeszłaś do okna.Uwielbiałaś takie noce ,lekko uchyliłaś okno i po chwili poczułaś powiew wiatru.Znowu wróciłaś do wspomnieni …Nienawidziłaś tego !Tęskniłaś ..bardzo ,ale co z tego ..czasy mieszkania w Londynie to stare czasy .Nadal go kochasz …Więc czemu go nie ma ?! To proste Bóg ci go odebrał .Choć nie chcesz i tak wspominasz ten okropny dzień ….*rok temu*-Skarbię chodzimy już - prosiłaś Liama.-Dopiero 22 - objął Cię - Nie martw się , nic nam się nie stanie jak posiedzimy jeszcze trochę -pocałował Cię w czoło i wyszedł.Lubisz siedzieć u znajomych ,ale nie do późna..;/ Co prawda Liam nie pije ,ale to wracanie nocą do domu.-Do zobaczenia ! - rzuciłaś wychodząc z mieszkania znajomych .-Miły wieczór -złapał Cię za rękę .-Tak to prawda .- uśmiechnęłaś się do niego i mocniej ścisnęłaś jego rękę.-Nie bój się słonko .-Jest 1 w nocy ,nie lubię późno wracać -stanął i spojrzał na Ciebie.-Uwielbiam to przejście to tu Ci pierwszy raz wyznałem miłość -pocałował Cię czule ,a ty odwzajemniłaś pocałunek .Staliście przy przejeździe kolejowym .-Kocham Cię <t.i> !! Najbardziej na świecie.Kocham twoje oczy ,które patrzą na mnie zawsze czule ,usta które są takie ciepłe i wgl wszystko Kocham - pocałował Cię lekko.-Też Cię Kocham Liam ! Najbardziej na świecie -przytuliłaś go .On zaczął się wygłupiać skakać po torach i krzyczeć -Kocham ją ! Boże jak ja ją kocham !*teraz*Na te wspomnienia spłynęły ci łzy!Czemu nie słyszeliście tego pociągu ??! Zadajesz to pytanie Bogu ,ale nie słyszysz odpowiedzi.Wyznał Ci miłość ,a Bóg go zabrał ! Czemu ??Tak bardzo tęsknisz …Nie miał szans na przeżycie .Uciekłaś z Londynu do Danii ..nawet nie wiesz czemu ?! Spojrzałaś w okno .Co raz większa burza .On tam jest ..wciąż mnie kocha i ja jego też ! ♥ Otworzyłaś okno i skoczyłaś z 2 piętra w rocznice jego śmierci zostawiając kartkę ”JEŚLI NIE MA JEGO , NIE MA MNIE ”
________________________
Smutny.. Ale mam nadzieję, że się podobał : ]
Marsiu .xx 

O Liamie :)

by DI

Obudziły Cię dźwięki za oknem ..burza.Spojrzałaś na zegarek 2.00,wstałaś i podeszłaś do okna.Uwielbiałaś takie noce ,lekko uchyliłaś okno i po chwili poczułaś powiew wiatru.Znowu wróciłaś do wspomnieni …Nienawidziłaś tego !Tęskniłaś ..bardzo ,ale co z tego ..czasy mieszkania w Londynie to stare czasy .Nadal go kochasz …Więc czemu go nie ma ?! To proste Bóg ci go odebrał .Choć nie chcesz i tak wspominasz ten okropny dzień ….

*rok temu*
-Skarbię chodzimy już - prosiłaś Liama.
-Dopiero 22 - objął Cię - Nie martw się , nic nam się nie stanie jak posiedzimy jeszcze trochę -pocałował Cię w czoło i wyszedł.Lubisz siedzieć u znajomych ,ale nie do późna..;/ Co prawda Liam nie pije ,ale to wracanie nocą do domu.
-Do zobaczenia ! - rzuciłaś wychodząc z mieszkania znajomych .
-Miły wieczór -złapał Cię za rękę .
-Tak to prawda .- uśmiechnęłaś się do niego i mocniej ścisnęłaś jego rękę.
-Nie bój się słonko .
-Jest 1 w nocy ,nie lubię późno wracać -stanął i spojrzał na Ciebie.-Uwielbiam to przejście to tu Ci pierwszy raz wyznałem miłość -pocałował Cię czule ,a ty odwzajemniłaś pocałunek .Staliście przy przejeździe kolejowym .
-Kocham Cię <t.i> !! Najbardziej na świecie.Kocham twoje oczy ,które patrzą na mnie zawsze czule ,usta które są takie ciepłe i wgl wszystko Kocham - pocałował Cię lekko.
-Też Cię Kocham Liam ! Najbardziej na świecie -przytuliłaś go .On zaczął się wygłupiać skakać po torach i krzyczeć -Kocham ją ! Boże jak ja ją kocham !
*teraz*
Na te wspomnienia spłynęły ci łzy!Czemu nie słyszeliście tego pociągu ??! Zadajesz to pytanie Bogu ,ale nie słyszysz odpowiedzi.Wyznał Ci miłość ,a Bóg go zabrał ! Czemu ??Tak bardzo tęsknisz …Nie miał szans na przeżycie .Uciekłaś z Londynu do Danii ..nawet nie wiesz czemu ?! Spojrzałaś w okno .Co raz większa burza .On tam jest ..wciąż mnie kocha i ja jego też ! ♥ Otworzyłaś okno i skoczyłaś z 2 piętra w rocznice jego śmierci zostawiając kartkę ”JEŚLI NIE MA JEGO , NIE MA MNIE ”

________________________

Smutny.. Ale mam nadzieję, że się podobał : ]

Marsiu .xx 

Filed under liam

0 notes

Przeprosiny..

W imieniu LoLi, Juliette oraz swoim chciałabym przeprosić za brak imaginów na blogu przez dłuższy czas. Powodem było zakończenie roku szkolnego, trzeba było skupić się na ocenach, poprawić to, co możliwe… Na pewno sami wiecie, jak to jest.

Chcemy także niezmiernie podziękować DI oraz Angi za dodawanie imaginów w czasie, w którym nas nie było. Jesteśmy bardzo wdzięczne i postaramy się nadrobić zaległości :)

Marsiu .xx 

2 notes

Imagine o Zaynie :)
by DI

-Dość wystarczy&#160;!! - Tylko takie myśli miałaś w głowie .Wiedziałaś ,już dłużej nie dasz rady.W telewizji mówią tylko jaka jesteś sztuczna i ,że wcale go nie kochasz&#160;!! A przecież .tak nie jest kochasz i to bardzo&#160;!Sztuczna tez nie jesteś prawie wcale się nie malujesz .Z każdym dniem jest co raz gorzej ;/Dziś on jest w trasie ,a ty sama w domu .Psychika ci siada .-Dłużej nie dam rady&#160;!! -Kolejna myśl .Ale ostatnia ,łapiesz za torbę i pakujesz swoje rzeczy znikasz juz na zawsze z jego życia.-Niestety ;/ Oczami Zayna Wiem ,że jej jest ciężko ,ale bardzo ją kocham&#160;! W domu jej nie ma ,przeszukałem cały dom .Na łóżku leżała kartka.ZAYN&#160;!!Skarbie wiesz jak cie kocham&#160;?!! Ale przepraszam ..nie dam rady.Może bede egoistką ,ale nie wytrzymam&#160;! Odeszła na zawsze&#160;!! *Rok później*Nie moge sobie darować ,że wtedy jej nie szukałem,dałem odejść.Dziś stoje nad jej grobem .Czemu tak sie stało ,nie umiem odpowiedzieć na to pytanie ;/

_______________
Marsiu .x 

Imagine o Zaynie :)

by DI

-Dość wystarczy !! - Tylko takie myśli miałaś w głowie .Wiedziałaś ,już dłużej nie dasz rady.W telewizji mówią tylko jaka jesteś sztuczna i ,że wcale go nie kochasz !! A przecież .tak nie jest kochasz i to bardzo !Sztuczna tez nie jesteś prawie wcale się nie malujesz .Z każdym dniem jest co raz gorzej ;/Dziś on jest w trasie ,a ty sama w domu .Psychika ci siada .
-Dłużej nie dam rady !! -Kolejna myśl .Ale ostatnia ,łapiesz za torbę i pakujesz swoje rzeczy znikasz juz na zawsze z jego życia.
-Niestety ;/ 
Oczami Zayna 
Wiem ,że jej jest ciężko ,ale bardzo ją kocham ! W domu jej nie ma ,przeszukałem cały dom .Na łóżku leżała kartka.
ZAYN !!
Skarbie wiesz jak cie kocham ?!! Ale przepraszam ..nie dam rady.Może bede egoistką ,ale nie wytrzymam ! 
Odeszła na zawsze !! 
*Rok później*
Nie moge sobie darować ,że wtedy jej nie szukałem,dałem odejść.Dziś stoje nad jej grobem .Czemu tak sie stało ,nie umiem odpowiedzieć na to pytanie ;/


_______________

Marsiu .x 

Filed under zayn

1 note

Taki krótki o Liamie :D 
by DI

Załatwiałaś formalności związane z koncertami w Amsterdamie .Dziś miałaś zacząć od One Direction więc pojechałaś na lotnisko z ochroną ,aby ich odebrać.Na miejscu roiło się od fanek .Wkurzało Cię to ,że jak wysiedli z samolotu to od razu pobiegli do nich zamiast trzymać się scenariusza .-Musimy jechać&#160;! -ponagliłaś .Zawsze robiłaś za zimną i do bólu szczerą .Dojechaliście do hotelu ,a ty od razu podyktowałaś zasady!-Emm..nie to ,że coś ale może możemy pominąć pare punktów -zwrócił uwagę Liam.-Niee&#160;! -odpowiedziałaś bez zastanowienia .-o jejku&#160;!Daj se spokój i tak zrobimy co chcemy .-powiedział przewracając oczami co doprowadziło cie do szału.-Wtedy pożegnacie się z tym miastem&#160;! Jeśli się nie dostosujecie po prostu odwołam koncerty w tym mieście&#160;! -powiedziałaś i odeszłaś do recepcji.Kiedy wychodziłaś z hotelu zatrzymał Cię Liam ,wgl nie wiedziałaś co może chcieć ,ale stanełaś .-Słucham&#160;? -Może bys miała czas wyjść jutro gdzieś ze mną&#160;?!- praktycznie czemu nie&#160;? Ale z drugiej strony to nie ma sensu .-Raczej nie powinnam ..-chciałaś dokończyć ,ale Ci nie dał i połączył wasze usta w pocałunek pełen czułości&#160;! -Jutro o 17 do zobaczenia&#160;! -pożegnałaś się i wróciłaś do domu *2 miesiące później*Widujecie się czasami&#160;! Jesteście przyjaciółmi ponieważ związek nie miał by sensu ;/

__________________
Marsiu .x 

Taki krótki o Liamie :D 

by DI

Załatwiałaś formalności związane z koncertami w Amsterdamie .Dziś miałaś zacząć od One Direction więc pojechałaś na lotnisko z ochroną ,aby ich odebrać.Na miejscu roiło się od fanek .Wkurzało Cię to ,że jak wysiedli z samolotu to od razu pobiegli do nich zamiast trzymać się scenariusza .
-Musimy jechać ! -ponagliłaś .Zawsze robiłaś za zimną i do bólu szczerą .Dojechaliście do hotelu ,a ty od razu podyktowałaś zasady!
-Emm..nie to ,że coś ale może możemy pominąć pare punktów -zwrócił uwagę Liam.
-Niee ! -odpowiedziałaś bez zastanowienia .
-o jejku !Daj se spokój i tak zrobimy co chcemy .-powiedział przewracając oczami co doprowadziło cie do szału.
-Wtedy pożegnacie się z tym miastem ! Jeśli się nie dostosujecie po prostu odwołam koncerty w tym mieście ! -powiedziałaś i odeszłaś do recepcji.Kiedy wychodziłaś z hotelu zatrzymał Cię Liam ,wgl nie wiedziałaś co może chcieć ,ale stanełaś .
-Słucham ? 
-Może bys miała czas wyjść jutro gdzieś ze mną ?!- praktycznie czemu nie ? Ale z drugiej strony to nie ma sensu .
-Raczej nie powinnam ..-chciałaś dokończyć ,ale Ci nie dał i połączył wasze usta w pocałunek pełen czułości ! 
-Jutro o 17 do zobaczenia ! -pożegnałaś się i wróciłaś do domu 
*2 miesiące później*
Widujecie się czasami ! Jesteście przyjaciółmi ponieważ związek nie miał by sensu ;/


__________________

Marsiu .x 

Filed under liam

0 notes

O Hazzie ( część 2 )
by DI


Wyszłaś .Pojechałaś do Zayna ,weszła do jego domu i od razu go przytuliłaś Ryczałaś przez kilka kolejnych dni .Zayn postanowił ,że zabierze Cię do klubu .-Mała chodź&#160;! Ubieraj sie ,zrób makijaż i lecimy się zabawić&#160;!-Zayn nie chce&#160;!Po jakimś czasie uległaś chłopakowi .Poszłaś się umyć i ogarnąć .Po godzinie zeszłaś na dół gotowa.Zayn przygryzła wargę się do Ciebie łapiąc za pośladki .-Gorąca jesteś&#160;!Gdyby nie ten Harry była byś moja&#160;!-Oboje zaczęliście się śmiać.pojechaliście do klubu do ,którego lubiłaś chodzić z Hazzą.Żeby o nim nie myśleć postanowiłaś ostro się zabawić .Strasznie się upiłaś ,tańczyłaś jak głupia.Ocierając się tyłkiem o Zayna .Przy barze zobaczyłaś Harrego z kolegami.Byli strasznie weseli, po chwili i on Cię zauważył.Chwyciłaś za kolejny kieliszek wódki i wpiłaś się w usta Zayna.Harry się bardzo wkurzyła i wyszedł z klubu.Ty z Zaynem też po chwili wyszliście ,bo już nie mieliście ochoty na picie.Szliście za rękę i śpiewaliście wesoło ,w pewnym momencie zobaczyłaś po drugiej stronie Hazze&#160;! Znów zbliżyłaś sie do Zayna i go pocałowałaś .Kiedy wróciłaś do domu dostałaś od Harrego sms&#8217;a :Nie rób czegoś czego będziesz żałować&#160;! Wiem ,że te pocałunki były z zawiści i też dla tego ,że byłaś pijana,ale dalej się nie posówaj&#160;!Ja bardzo żałuje&#160;! KOCHAM CIĘ&#160;!Zayn był twoim przyjacielem wiedział,że kochasz Harrego ,więc zaniósł Cię na górę do łóżka przykrył kołdrą i wyszedł do siebie.Rano wstałaś z ogromnym kacem ,miałaś iść po resztę swoich rzeczy do Hazzy ,ale nie miałaś siły.Zeszłaś do kuchni napić się czegoś,na stole leżała kartka od Zayna.Że musiał wyjść i będzie wieczorem.Zadzwoniłaś do Harrego.&lt;t.i&gt;&#160;: Cześć.Mógł byś przywieść mi resztę moich rzeczy do Zayna&#160;?Nie mam siły sama przyjechać .H:Oczywiście&#160;! O której mam być&#160;?&lt;t.i&gt;:O której chcesz .Jestem sama.H: To będę za pół godziny!&lt;t.i&gt;: Dobra -Rozłączyłaś się.Siedziałaś w kuchni oglądając wasze zdj.Płakałaś ,bo tak bardzo go kochałaś&#160;!Chciałaś się do niego przytulić ,pocałować ,poczuć jego zapach ,oddech na swoim ciele&#160;!Ale ta zdrada nie dawała Ci spokoju!Po chwili do domu wszedł Harry ,widziła co robisz usiał obok Ciebie i wspominał razem z Tobą&#160;!Nie odzywaliście się do siebie ,tylko łzy spływały wam po policzkach.-Powiedz czemu&#160;?-przerwałaś cisze .-Sam nie wiem .Kurczę ,jestem dupkiem&#160;! Strasznie tego żałuję .Kocham tylko Ciebie&#160;!-Harry jak mogłeś&#160;!? Tak dobrze nam było razem&#160;! Tyle przeżyliśmy&#160;!-biłaś go po brzuchu nie mając nawet na to siły.Złapał Cię za rękę .-Mogę coś zrobić&#160;?Tęsknię za tym co było między nami, za Tobą&#160;!-Nic nie powiedziałaś ,zbliżyłaś się do niego i czule pocałowałaś .Oderwaliście się od siebie dopiero po dłuższej chwili .-Wróć do mnie&#160;! Proszę&#160;!!-Znów nic nie odpowiedziałaś .Tylko przytuliłaś się do niego .Wróciliście do siebie ,jednak ty nie do końca ufałaś Harremu ,ale wiedziałaś że w końcu mu zaułasz&#160;!Jesteście szczęśliwą parą&#160;!!!! Spodziewacie się małego Hazzusia ♥

__________________
Marsiu .x 

O Hazzie ( część 2 )

by DI

Wyszłaś .Pojechałaś do Zayna ,weszła do jego domu i od razu go przytuliłaś Ryczałaś przez kilka kolejnych dni .Zayn postanowił ,że zabierze Cię do klubu .
-Mała chodź ! Ubieraj sie ,zrób makijaż i lecimy się zabawić !
-Zayn nie chce !
Po jakimś czasie uległaś chłopakowi .Poszłaś się umyć i ogarnąć .Po godzinie zeszłaś na dół gotowa.Zayn przygryzła wargę się do Ciebie łapiąc za pośladki .
-Gorąca jesteś !Gdyby nie ten Harry była byś moja !-Oboje zaczęliście się śmiać.pojechaliście do klubu do ,którego lubiłaś chodzić z Hazzą.Żeby o nim nie myśleć postanowiłaś ostro się zabawić .Strasznie się upiłaś ,tańczyłaś jak głupia.Ocierając się tyłkiem o Zayna .Przy barze zobaczyłaś Harrego z kolegami.Byli strasznie weseli, po chwili i on Cię zauważył.Chwyciłaś za kolejny kieliszek wódki i wpiłaś się w usta Zayna.Harry się bardzo wkurzyła i wyszedł z klubu.Ty z Zaynem też po chwili wyszliście ,bo już nie mieliście ochoty na picie.Szliście za rękę i śpiewaliście wesoło ,w pewnym momencie zobaczyłaś po drugiej stronie Hazze ! Znów zbliżyłaś sie do Zayna i go pocałowałaś .Kiedy wróciłaś do domu dostałaś od Harrego sms’a :Nie rób czegoś czego będziesz żałować ! Wiem ,że te pocałunki były z zawiści i też dla tego ,że byłaś pijana,ale dalej się nie posówaj !Ja bardzo żałuje ! KOCHAM CIĘ !
Zayn był twoim przyjacielem wiedział,że kochasz Harrego ,więc zaniósł Cię na górę do łóżka przykrył kołdrą i wyszedł do siebie.Rano wstałaś z ogromnym kacem ,miałaś iść po resztę swoich rzeczy do Hazzy ,ale nie miałaś siły.Zeszłaś do kuchni napić się czegoś,na stole leżała kartka od Zayna.Że musiał wyjść i będzie wieczorem.Zadzwoniłaś do Harrego.
<t.i> : Cześć.Mógł byś przywieść mi resztę moich rzeczy do Zayna ?Nie mam siły sama przyjechać .
H:Oczywiście ! O której mam być ?
<t.i>:O której chcesz .Jestem sama.
H: To będę za pół godziny!
<t.i>: Dobra -Rozłączyłaś się.Siedziałaś w kuchni oglądając wasze zdj.Płakałaś ,bo tak bardzo go kochałaś !Chciałaś się do niego przytulić ,pocałować ,poczuć jego zapach ,oddech na swoim ciele !Ale ta zdrada nie dawała Ci spokoju!Po chwili do domu wszedł Harry ,widziła co robisz usiał obok Ciebie i wspominał razem z Tobą !Nie odzywaliście się do siebie ,tylko łzy spływały wam po policzkach.
-Powiedz czemu ?-przerwałaś cisze .
-Sam nie wiem .Kurczę ,jestem dupkiem ! Strasznie tego żałuję .Kocham tylko Ciebie !
-Harry jak mogłeś !? Tak dobrze nam było razem ! Tyle przeżyliśmy !-biłaś go po brzuchu nie mając nawet na to siły.Złapał Cię za rękę .
-Mogę coś zrobić ?Tęsknię za tym co było między nami, za Tobą !-Nic nie powiedziałaś ,zbliżyłaś się do niego i czule pocałowałaś .Oderwaliście się od siebie dopiero po dłuższej chwili .
-Wróć do mnie ! Proszę !!-Znów nic nie odpowiedziałaś .Tylko przytuliłaś się do niego .Wróciliście do siebie ,jednak ty nie do końca ufałaś Harremu ,ale wiedziałaś że w końcu mu zaułasz !

Jesteście szczęśliwą parą !!!! Spodziewacie się małego Hazzusia ♥


__________________

Marsiu .x 

Filed under harry

0 notes

Imagine o Hazzie ( część 1 )
by DI

Jesteś z Harrym już ponad rok,zawsze jesteście razem ,nie odstępujecie się chociaż na chwilę.Ale niestety musiał nastąpić ten tragiczny dzień ,że musisz pojechać do rodziców na noc.Harry pisał do Ciebie ,że tęskni i bardzo Cie kocha i że tylko Ciebie&#160;!Ty chciałaś zrobić mu niespodziankę więc powiedziałaś,że wrócisz jutro,w tak na prawdę miałaś zamiar wrócić wieczorem.Gdyweszłaś po cichu do domu od razu udałaś się do waszej sypialni .To co tam zobaczyłaś rozwaliło twoje serce na tysiące kawałków .Zastałaś w waszym łóżku Hazze z jego byłą dziewczyną.Stałaś jak wryta ,nie wiedziałaś co robić&#160;! Harry był strasznie przerażony .W końcu wydusiłaś z siebie jakieś słowa.-To tak strasznie mnie kochasz i tęsknisz&#160;?!!!-&lt;t.i&gt; kochanie nie mów tak&#160;! Kocham Cie&#160;!!Przepraszam.-Nie odzywaj się nawet&#160;! Nienawidzę Cię! A ty kurwo wypierdalaj z tond&#160;! -Wzięłaś tą blondynę za łeb i wyrzuciłaś z pokoju ,zaczęłaś pakować swoje ubrania.Harry cały czas Cię błagał ,żebyś została i nie odchodziła.-Daj Ty mi święty spokój ,strasznie mnie zraniłeś&#160;!Nienawidzę Cię!-najprawdopodobniej nic do Ciebie jeszcze nie docierało ,bo ani jedna łza nie spłynęła po twoim policzku .W końcu nic dziwnego jesteś silną dziewczyną&#160;! -Co z nami będzie&#160;?!Powiedz mi proszę&#160;!-Chcesz wiedzieć&#160;? Proszę bardzo ,nas już nie ma i nigdy nie będzie&#160;!Kocham Cię ,ale jednocześnie nienawidzę&#160;!To się nigdy nie zmieni .-Proszę Cię nie mów tak&#160;!-Mogę się wcale nie odzywać jak tak bardzo tego chcesz&#160;?!!-Nie chce tego&#160;!-Peszek ,wyprowadzam się&#160;! Nie pytaj gdzie może kiedyś Ci powiem ,na pewno się jeszcze zobaczymy ,bo przyjadę po resztę moich rzeczy&#160;!-Nie wypuszczę Cię -zamknął drzwi do pokoju na klucz i go schował. -Oddaj mi ten klucz&#160;! Weź zastanów się co ty robisz&#160;?! Zdradzasz mnie i teraz chcesz ,żebym Ci wybaczyła&#160;?! To jest śmieszne&#160;! Postaw się na moim miejscu.-Usiadłaś na łóżku i zaczęłaś płakać .-Nie płacz proszę -przytulił się do Ciebie .-Nie dotykaj mnie&#160;!Brzydzę się tobą -wyciągnełaś tel. i zadzwoniłaś do swojego przyjaciela Zayna .-Hej kochanie ,mogę się do Ciebie wprowadzić na jakiś czas&#160;?-Hej&#160;! Tak oczywiście mój dom jest twoim domem&#160;!Co się stało&#160;?!-Nic.Z resztą pogadamy jak przyjadę.-Przyjechać po Ciebie&#160;?!-Nie dziękuję&#160;! Dam radę .Paa-Paa .Zaczęłaś jeszcze bardziej płakać .-Oddaj mi ten klucz ,proszę -mówiłaś przez łzy.-Obiecasz mi ,że wrócisz do mnie&#160;?!-Nie Harry to ostatecznie koniec&#160;! -Oddał Ci klucz mówiąc:-To nie jest koniec&#160;!Nie dam za wygraną .Kocham Cię!I żałuję tego strasznie .Daje Ci ten klucz dlatego ,bo wiem ,że jak odetchniesz to przemyślisz to dokładnie&#160;!-On znał Cię na wylot ,choć mówiłaś i tak ,że to koniec .Odchodząc powiedziałaś&#160;:-Żegnaj, może kiedyś spotkam drugiego takiego Hazze,a jeżeli nie to nie będę miała po co żyć.-Nie mów tak ,prosze&#160;! Nawet tak nie myśl &#8230;.

_________________
Marsiu .x 

Imagine o Hazzie ( część 1 )

by DI

Jesteś z Harrym już ponad rok,zawsze jesteście razem ,nie odstępujecie się chociaż na chwilę.Ale niestety musiał nastąpić ten tragiczny dzień ,że musisz pojechać do rodziców na noc.Harry pisał do Ciebie ,że tęskni i bardzo Cie kocha i że tylko Ciebie !Ty chciałaś zrobić mu niespodziankę więc powiedziałaś,że wrócisz jutro,w tak na prawdę miałaś zamiar wrócić wieczorem.Gdyweszłaś po cichu do domu od razu udałaś się do waszej sypialni .To co tam zobaczyłaś rozwaliło twoje serce na tysiące kawałków .Zastałaś w waszym łóżku Hazze z jego byłą dziewczyną.Stałaś jak wryta ,nie wiedziałaś co robić ! Harry był strasznie przerażony .W końcu wydusiłaś z siebie jakieś słowa.
-To tak strasznie mnie kochasz i tęsknisz ?!!!
-<t.i> kochanie nie mów tak ! Kocham Cie !!Przepraszam.
-Nie odzywaj się nawet ! Nienawidzę Cię! A ty kurwo wypierdalaj z tond ! -Wzięłaś tą blondynę za łeb i wyrzuciłaś z pokoju ,zaczęłaś pakować swoje ubrania.Harry cały czas Cię błagał ,żebyś została i nie odchodziła.
-Daj Ty mi święty spokój ,strasznie mnie zraniłeś !Nienawidzę Cię!-najprawdopodobniej nic do Ciebie jeszcze nie docierało ,bo ani jedna łza nie spłynęła po twoim policzku .W końcu nic dziwnego jesteś silną dziewczyną ! 
-Co z nami będzie ?!Powiedz mi proszę !
-Chcesz wiedzieć ? Proszę bardzo ,nas już nie ma i nigdy nie będzie !Kocham Cię ,ale jednocześnie nienawidzę !To się nigdy nie zmieni .
-Proszę Cię nie mów tak !
-Mogę się wcale nie odzywać jak tak bardzo tego chcesz ?!!
-Nie chce tego !
-Peszek ,wyprowadzam się ! Nie pytaj gdzie może kiedyś Ci powiem ,na pewno się jeszcze zobaczymy ,bo przyjadę po resztę moich rzeczy !
-Nie wypuszczę Cię -zamknął drzwi do pokoju na klucz i go schował. 
-Oddaj mi ten klucz ! Weź zastanów się co ty robisz ?! Zdradzasz mnie i teraz chcesz ,żebym Ci wybaczyła ?! To jest śmieszne ! Postaw się na moim miejscu.-Usiadłaś na łóżku i zaczęłaś płakać .
-Nie płacz proszę -przytulił się do Ciebie .
-Nie dotykaj mnie !Brzydzę się tobą -wyciągnełaś tel. i zadzwoniłaś do swojego przyjaciela Zayna .

-Hej kochanie ,mogę się do Ciebie wprowadzić na jakiś czas ?
-Hej ! Tak oczywiście mój dom jest twoim domem !Co się stało ?!
-Nic.Z resztą pogadamy jak przyjadę.
-Przyjechać po Ciebie ?!
-Nie dziękuję ! Dam radę .Paa
-Paa .
Zaczęłaś jeszcze bardziej płakać .
-Oddaj mi ten klucz ,proszę -mówiłaś przez łzy.
-Obiecasz mi ,że wrócisz do mnie ?!
-Nie Harry to ostatecznie koniec ! -Oddał Ci klucz mówiąc:
-To nie jest koniec !Nie dam za wygraną .Kocham Cię!I żałuję tego strasznie .Daje Ci ten klucz dlatego ,bo wiem ,że jak odetchniesz to przemyślisz to dokładnie !-On znał Cię na wylot ,choć mówiłaś i tak ,że to koniec .Odchodząc powiedziałaś :
-Żegnaj, może kiedyś spotkam drugiego takiego Hazze,a jeżeli nie to nie będę miała po co żyć.
-Nie mów tak ,prosze ! Nawet tak nie myśl ….


_________________

Marsiu .x 

Filed under harry

1 note

O Niallu :)
by DI

Jestem z Niallem od roku ,spędzamy ze sobą bardzo bardzo czasu.On musiał wyjechać w trasę ,a ja zostać w domu.Postanowiłam się nie nudzić i wyjść do klubu z koleżankami .Zadzwoniłam do Lili ,żeby się umówić .*ROZMOWA*-Hej Lili&#160;! idziemy dziś do jakiegoś klubu&#160;?!-No hej .Możemy iść ,zadzwonię bo parę dziewczyn.-OK to o 20&#160;??-No dobra&#160;! Przyjadę po Ciebie. *KONIEC ROZMOWY*Szybko wskoczyłam po prysznic.Zrobiłam sobie lekkie loczki i mocniejszy makijaż ,Do tego założyłam czarną sukienkę w cekiny przed kolano i czarne szpilki .Usłyszałam trąbiący samochód ,wyjrzałam przez okno i dostrzegłam 2 samochody ,jeden z nich należał do Lili ,a drugi do koleżanki hah spora ekipa.Przywitałam się z dziewczynami i ruszyłyśmy do klubu.Było sporo ludzi ,ale jednocześnie w sam raz.Siedziałam z Lili i jedna z jej koleżanek przy barze pijąc sporą ilość alkoholu ,a reszta tańczyła na parkiecie.-Hej śliczna.-usiadł koło mnie umięśniony brunet o kryształowych oczach .Po chwili dostrzegł moje towarzyszki.-Witam też koleżanki&#160;! Jestem Max .-Hej ja Paulina ,a to Lili i Kelly -pokazałam po kolei na koleżanki.-Miło mi&#160;! Moge dotrzymać towarzystwa&#160;? -spytał .Na co dziewczyny się zerwały z krzeseł i powiedziały ,że muszą iść.-Jasne -podarowałam mu uśmiech ,a on zamówił dla nas kolejne drinki.Bawiłam się jak nigdy w życiu .Drink za drinkiem i końca nie widać to tego doszły dzikie tańce.-Chodź księżniczko&#160;! Nam wystarczy na dziś.-złapał mnie za rękę i wyszliśmy przed klub.-Gdzie idziemy&#160;?!- zapytałam kompletnie pijana.-Do mnie do domu mieszkam nie daleko .- Zdjął mi szpilki i wziął na ręce .Na prawdę musiał mieszkać nie daleko ,bo zaraz znajdowaliśmy się w domu .Nie spodziewanie wpił się w moje usta,nie wiedziałam co zrobić ,więc odwzajemniłam pocałunek.Podążyliśmy do sypialni ,chyba wiadome co się dalej działo.Rano obudziłam się z ogromnym bólem głowy ,chłopaka obok mnie nie było .Szybko zebrałam swoje rzeczy i sie trochę ogarnęłam.Ruszyłam do domu, na szczęście nie spotkałam Max&#8217;a musiał gdzieś wyjść.W domu umyłam się cała i zrobiłam sobie śniadanie .Dopiero teraz docierało do mnie co zrobiłam.Tak kocham Nialla ,a zrobiłam coś tak okropnego.Jak mogłam pozwolić ,żeby alkohol wziął górę.Z rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi.Byłam zdziwiona kiedy je otworzyłam.-Niall&#160;? Co ty tu robisz?-zapytałam zdziwiona .-No kochanie uważam ,że mieszkam -pocałował mnie i wszedł do salonu.-Przyjechałem wcześniej ,bo pare koncertów nam odpadło..-mówił ,a mi same łzy spływały po policzkach.- Co się dzieje słonko.?-Niall&#160;! Ja zrobiłam coś złego .- wzięłam głęboki wdech.-Zdradziłam Cię ..byłam pijana ,nie wiedziałam co robię.-Co&#160;??Jak&#160;? Co&#160;?!! Ja wyjeżdżam i tęsknie jak szalony ,a ty się przespałaś z przypadkowym kolesiem&#160;?!!-Niall ,ale ..- nie dał mi dokończyć.-Nie mów nic&#160;! -krzyknął i wyszedł.Za czełam jeszcze bardziej ryczeć .Czekałam cały czas ,aż wróci .Była 13 kiedy wyszedł ,a jest już 23 .Siedziałam na kanapie i czekałam.Drzwi sie otworzyły i wszedł Niall,szybko sie zerwałam z miejsca.-Niall proszę porozmawiajmy&#160;! Proszę Kocham Cię -szłam za nim do sypialni.-Nie mamy o czym rozmawiać -złapał mnie za nadgarstek .-Zdradziłaś mnie Ześli tak okazujesz miłość to powinienem się puszczać ,bo kocham Cię jak debil.!-puścił mnie ,wziął swoje rzeczy i zaczął pakować.-Niall ,prosze!-zabrałam mu torbe i rzuciłam w kąt .-Paulina to nic nie da&#160;!Uspokój się .-Moje życie bez Ciebie nie ma sensu ,a ty mówisz żebym nie walczyła&#160;?Kocham Cię nie zostawiaj mnie&#160;!-spojrzałam na niego i wpiłam w usta.-Dobrze , nie zostawię .Ale więcej mnie nie rań! -Nie będę .obiecuję już nigdy.-zaczeliśmy się namiętnie całować.

___________________
Marsiu .x 

O Niallu :)

by DI

Jestem z Niallem od roku ,spędzamy ze sobą bardzo bardzo czasu.On musiał wyjechać w trasę ,a ja zostać w domu.Postanowiłam się nie nudzić i wyjść do klubu z koleżankami .Zadzwoniłam do Lili ,żeby się umówić .
*ROZMOWA*
-Hej Lili ! idziemy dziś do jakiegoś klubu ?!
-No hej .Możemy iść ,zadzwonię bo parę dziewczyn.
-OK to o 20 ??
-No dobra ! Przyjadę po Ciebie. 
*KONIEC ROZMOWY*
Szybko wskoczyłam po prysznic.Zrobiłam sobie lekkie loczki i mocniejszy makijaż ,Do tego założyłam czarną sukienkę w cekiny przed kolano i czarne szpilki .Usłyszałam trąbiący samochód ,wyjrzałam przez okno i dostrzegłam 2 samochody ,jeden z nich należał do Lili ,a drugi do koleżanki hah spora ekipa.Przywitałam się z dziewczynami i ruszyłyśmy do klubu.Było sporo ludzi ,ale jednocześnie w sam raz.Siedziałam z Lili i jedna z jej koleżanek przy barze pijąc sporą ilość alkoholu ,a reszta tańczyła na parkiecie.
-Hej śliczna.-usiadł koło mnie umięśniony brunet o kryształowych oczach .Po chwili dostrzegł moje towarzyszki.-Witam też koleżanki ! Jestem Max .
-Hej ja Paulina ,a to Lili i Kelly -pokazałam po kolei na koleżanki.
-Miło mi ! Moge dotrzymać towarzystwa ? -spytał .Na co dziewczyny się zerwały z krzeseł i powiedziały ,że muszą iść.
-Jasne -podarowałam mu uśmiech ,a on zamówił dla nas kolejne drinki.Bawiłam się jak nigdy w życiu .Drink za drinkiem i końca nie widać to tego doszły dzikie tańce.
-Chodź księżniczko ! Nam wystarczy na dziś.-złapał mnie za rękę i wyszliśmy przed klub.
-Gdzie idziemy ?!- zapytałam kompletnie pijana.
-Do mnie do domu mieszkam nie daleko .- Zdjął mi szpilki i wziął na ręce .Na prawdę musiał mieszkać nie daleko ,bo zaraz znajdowaliśmy się w domu .Nie spodziewanie wpił się w moje usta,nie wiedziałam co zrobić ,więc odwzajemniłam pocałunek.Podążyliśmy do sypialni ,chyba wiadome co się dalej działo.Rano obudziłam się z ogromnym bólem głowy ,chłopaka obok mnie nie było .Szybko zebrałam swoje rzeczy i sie trochę ogarnęłam.Ruszyłam do domu, na szczęście nie spotkałam Max’a musiał gdzieś wyjść.W domu umyłam się cała i zrobiłam sobie śniadanie .Dopiero teraz docierało do mnie co zrobiłam.Tak kocham Nialla ,a zrobiłam coś tak okropnego.Jak mogłam pozwolić ,żeby alkohol wziął górę.Z rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi.Byłam zdziwiona kiedy je otworzyłam.
-Niall ? Co ty tu robisz?-zapytałam zdziwiona .
-No kochanie uważam ,że mieszkam -pocałował mnie i wszedł do salonu.
-Przyjechałem wcześniej ,bo pare koncertów nam odpadło..-mówił ,a mi same łzy spływały po policzkach.- Co się dzieje słonko.?
-Niall ! Ja zrobiłam coś złego .- wzięłam głęboki wdech.-Zdradziłam Cię ..byłam pijana ,nie wiedziałam co robię.
-Co ??Jak ? Co ?!! Ja wyjeżdżam i tęsknie jak szalony ,a ty się przespałaś z przypadkowym kolesiem ?!!
-Niall ,ale ..- nie dał mi dokończyć.
-Nie mów nic ! -krzyknął i wyszedł.Za czełam jeszcze bardziej ryczeć .Czekałam cały czas ,aż wróci .Była 13 kiedy wyszedł ,a jest już 23 .Siedziałam na kanapie i czekałam.Drzwi sie otworzyły i wszedł Niall,szybko sie zerwałam z miejsca.
-Niall proszę porozmawiajmy ! Proszę Kocham Cię -szłam za nim do sypialni.
-Nie mamy o czym rozmawiać -złapał mnie za nadgarstek .-Zdradziłaś mnie Ześli tak okazujesz miłość to powinienem się puszczać ,bo kocham Cię jak debil.!-puścił mnie ,wziął swoje rzeczy i zaczął pakować.
-Niall ,prosze!-zabrałam mu torbe i rzuciłam w kąt .
-Paulina to nic nie da !Uspokój się .
-Moje życie bez Ciebie nie ma sensu ,a ty mówisz żebym nie walczyła ?Kocham Cię nie zostawiaj mnie !-spojrzałam na niego i wpiłam w usta.
-Dobrze , nie zostawię .Ale więcej mnie nie rań! 
-Nie będę .obiecuję już nigdy.-zaczeliśmy się namiętnie całować.


___________________

Marsiu .x 

Filed under niall

0 notes

Imagine o Harrym
by DI 

Dzisiaj jest 18 twojej siostry ,oczywiście jesteś zaproszona razem ze swoim chłopakiem Harrym.Okazało się ,że na jej urodziny został zaproszony też twój były chłopak .On od razu kiedy się zaczęła impreza podszedł do Ciebie i zaczął głupią gadkę .Typu jak to wam dobrze razem było i ,że bardzo tęskni.Ty w myślach się z niego śmiejesz ,bo dobrym związkiem nikt tego nie nazwie. Miałaś gdzieś jego i to co on mówi ponieważ,bardzo kochasz Harrego.Loczek bardzo był zły i gotowy był mu coś zrobić,ale ty go cały czas uspokajałaś .był już prawię koniec imprezy ,wszyscy już pijani.Gdy stałaś ze swoim chłopakiem i namiętnie się całowaliście ,twój były przeszedł koło was i powiedział&#8221;Kiedyś też tak lizałaś ale mojego przyjaciela w spodniach&#8221; Hazza już nie wytrzymał i uderzył go prosto w twarz ,ten mu oddał i wynikła mała wymiana ciosów.Wróciliście do siebie ,loczek pijany położył się na łóżku .Wtedy zobaczyłaś ,że leci mu krew .Poszłaś do łazienki i zmoczyłaś chusteczkę ,ostrożnie wytarłaś mu wargę.Harry zbliżył się do Ciebie i szepnął &#8220;Nie zajmuj się teraz tym ..mam ochotę na co innego&#8221; przygryzł lekką twoje ucho.Spojrzeliście na siebie,zapragnęliście tego samego.Hazza czule i zachłannie Cię pocałował ,odwzajemniłaś pocałunek.Ściągnęliście swoje ubrania ,zostaliście w samej bieliźnie choć i jej się szybko pozbyliście .

_____________________________
Marsiu .x 

Imagine o Harrym

by DI 

Dzisiaj jest 18 twojej siostry ,oczywiście jesteś zaproszona razem ze swoim chłopakiem Harrym.Okazało się ,że na jej urodziny został zaproszony też twój były chłopak .On od razu kiedy się zaczęła impreza podszedł do Ciebie i zaczął głupią gadkę .Typu jak to wam dobrze razem było i ,że bardzo tęskni.Ty w myślach się z niego śmiejesz ,bo dobrym związkiem nikt tego nie nazwie. Miałaś gdzieś jego i to co on mówi ponieważ,bardzo kochasz Harrego.Loczek bardzo był zły i gotowy był mu coś zrobić,ale ty go cały czas uspokajałaś .był już prawię koniec imprezy ,wszyscy już pijani.Gdy stałaś ze swoim chłopakiem i namiętnie się całowaliście ,twój były przeszedł koło was i powiedział”Kiedyś też tak lizałaś ale mojego przyjaciela w spodniach” Hazza już nie wytrzymał i uderzył go prosto w twarz ,ten mu oddał i wynikła mała wymiana ciosów.Wróciliście do siebie ,loczek pijany położył się na łóżku .Wtedy zobaczyłaś ,że leci mu krew .Poszłaś do łazienki i zmoczyłaś chusteczkę ,ostrożnie wytarłaś mu wargę.Harry zbliżył się do Ciebie i szepnął “Nie zajmuj się teraz tym ..mam ochotę na co innego” przygryzł lekką twoje ucho.Spojrzeliście na siebie,zapragnęliście tego samego.Hazza czule i zachłannie Cię pocałował ,odwzajemniłaś pocałunek.Ściągnęliście swoje ubrania ,zostaliście w samej bieliźnie choć i jej się szybko pozbyliście .


_____________________________

Marsiu .x 

Filed under harry